What’s it like, to be back?

Never… Never… Land…

slowinski-national-park

Zeszłoroczny długi weekend majowy był jednym z najbardziej intensywnych odkąd sięgam pamięcią. W przeciągu kilku dni odwiedziłem kolejno Wrocław, Poznań a następnie niemal całe polskie wybrzeże od Mielna począwszy na Sopocie skończywszy. Lecz zwieńczeniem jak dla mnie był Słowiński Park Narodowy, gdzie miałem przyjemność być dopiero po raz pierwszy. I jedno jest pewne – kiedyś na pewno tam wrócę – ruchome wydmy nad Bałtykiem w okolicach Łeby i klimat panujący nad Jeziorem Łebsko – spokój jakim to miejsce emanuje, naturalne piękno tamtejszej fauny i flory – chwilo trwaj!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *