Dolina Prądnika 2017-002

Kraków, wiosna, środek tygodnia, chcesz odpocząć od zgiełku miasta a nie masz zbyt wiele czasu by wyruszyć chociażby w Tatry czy Beskidy?
Z pomocą przychodzi pobliska Dolina Prądnika, na terenie której zlokalizowany jest Ojcowski Park Narodowy. O ile w weekendy na szlakach turystycznych bywa tutaj tłoczno o tyle w środku tygodnia to opcja zdecydowanie godna polecenia.
Do Ojcowa można wjechać na kilka sposobów (nie mówię tutaj o samochodzie, gdyż oczywiste jest, że trzeba zostawić auto przed granicami parku narodowego). Większość turystów nadciąga ze strony Pieskowej Skały, co jest skądinąd  zrozumiałe z uwagi na najlepszy dojazd dla zmotoryzowanych. Dodatkowo tamtejsza trasa jest malownicza, od imponującego zamku w Pieskowej Skale do Ojcowa prowadzą kręte drogi dnem doliny pośród wapiennych ostańców, z najsłynniejszym Maczugą Herkulesa na czele.
Jeśli jednak poruszasz się rowerem lub pieszo zdecydowanie polecam wejście do Doliny w inny sposób. Godna polecenia jest ścieżka rowerowa biegnąca z rejonów Korzkwi a ciągnąca się od samego Krakowa. Asfaltowa droga dnem doliny, począwszy od miejscowości Biały Kościół jest całkowicie wyłączona z ruchu samochodów.
Alternatywa to przedostanie się na teren parku narodowego z miejscowości Smardzowice skąd szybko można przedostać się nad górujące nad doliną Skały Okopy kontemplując zastane widoki. Stamtąd szlakiem pieszym ruszamy dalej w kierunku północnym, mijając po drodze kolejny punkt widokowy Skałę Wapiennik a następnie docieramy do Góry Koronnej na zboczu której znajduje się Jaskinia Ciemna. W XIII wieku znajdowało się tutaj grodzisko. Obecnie można podziwiać malowniczą panoramę doliny (Góra Koronna ma 436 m. n.p.m wysokości i wznosi się ok. 110 m nad Doliną Prądnika) Vis a Vis po drugiej stronie doliny znajdują się słynne wrota utworzone przez wapienne ostańce, czyli Brama Krakowska.

Znużeni wędrówką możemy zejść w dół doliny i odwiedzić jeden z tamtejszych lokali gastronomicznych. Osobiście nie polecam tego rozwiązania w weekendy, gdyż czas oczekiwania na zamówione danie może skutecznie zepsuć humor. Dobrą opinią cieszy się tamtejszy grillowany i wędzony pstrąg serwowany u stóp Jonaszówki. Ciekawym miejscem jest również Złoty Ziemniak, gdzie można zjeść pieczonego ziemniaka podawanego w różnych konfiguracjach.

A najlepszą porą by odwiedzić to miejsce jest oczywiście jesień. Trudno mi sobie wyobrazić by nie dotrzeć tam choć jeden raz do roku (na zdjęciu widok z góry Koronnej)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial
Follow by Email
Facebook
Instagram