Egodrop - Universal Love

Kolejna impreza z cyklu Egodrop za nami. Przez ostatnie dziesięć lat ten krakowski cykl wydarzeń muzyczno-artystycznych przeszedł bardzo długą drogę – od niewielkiego eventu, wręcz domówki w słynnej już kamienicy zlokalizowanej na ul. Wielopole 15 do największego wydarzenia w klimatach psytrance w naszym kraju, na który regularnie przychodzi tysiąc osób. Począwszy od 2018 r. cykl znalazł przystań docelową w nowo zaadaptowanej przestrzeni w nieistniejącym już Hotelu Forum. I muszę przyznać, że Forum Wydarzeń to idealne miejsce, by w pełni wykorzystać potencjał jakim dysponuje ekipa Egodrop.

Egodrop: Universal Love

O olbrzymim potencjale mogliśmy się niejednokrotnie przekonać podczas wcześniejszych edycji jak również za sprawą festiwalu Goadupa w Bieszczadach, który stał się wizytówką całej polskiej kultury psytrance i szkoda wielka, że z niezależnych przyczyn nie mógł się odbyć również w tym roku. Pozostaje mieć nadzieję, że uda się w niedługim czasie znaleźć miejsce godne organizowanego przezeń festiwalu a wydarzenia z cyklu „A Save Goadupa” służą m.in. temu by stało się to jak najszybciej poprzez aktywne pozyskiwanie środków na jego ratowanie.

Wracając do Egodrop: „Universal Love” – to była długa, dla wielu z pewnością niezapomniana noc. Pod względem wizualnym organizatorzy już zdążyli wszystkich przyzwyczaić do instalacji na światowym poziomie. Tym razem były to m.in. prace od 2deko, D44, Auradeco, Vortex Visual Division, Modern Shamanism czy Decodethecode. Ekipy doskonale znane z dekorowania wcześniejszych edycji, niemniej jednak za sprawą nowych aranżacji znów zaczarowali i wszystkie zakamarki Forum Wydarzeń prezentowały się wybornie.

Egodrop: Universal Love Egodrop: Universal Love DSC_6828

Przemieszczając się po tak niecodziennie zaaranżowanych przestrzeniach tej świetnej miejscówki można  zapomnieć, że najważniejszym składnikiem tej mikstury jest muzyka. Ponieważ dotarłem na miejsce na długo zanim rozbrzmiały pierwsze dźwięki czułem się poniekąd jak w galerii sztuki psychodelicznej i wcale mi to nie przeszkadzało. Ta cisza przed burzą kiedyś jednak musiała mieć swój koniec i o 22:00 rozpoczął się muzyczny bal, którego wisienką na torcie był występ guru forest psytrance: Atriohma. To jedna z tych osobistości, których muzykę cenią osoby, które niekoniecznie kochają klimat gatunku, który reprezentuje. Sobotnia noc zdecydowanie to potwierdziła. Zanim to jednak nastąpiło wiele działo się na wszystkich scenach.

Egodrop: Universal Love

Egodrop: Universal Love

Egodrop: Universal Love

Egodrop: Universal Love

Egodrop: Universal Love

Szeroki przekrój różnorakich brzmień polanych psychodelicznym sosem jest bezsprzecznie jednym z największych atutów tego cyklu wydarzeń. Mamy więc trzy sceny. Pierwsza z nich począwszy przez ambient, poprzez nieco bardziej żwawe bitowe kompozycje pozwala odetchnąć siedząc na przytulnym dywanie, tudzież delikatnie pląsając wokół pozytywnie zakręconych ludzi.

Egodrop: Universal Love

Egodrop: Universal Love

Druga scena to szeroko rozumiany groove, gdzie spotykają się techno, progressive i głębokie odmiany trance’u. Tutaj nikt nie narzuca szybkiego tempa a mimo to nie sposób ustać w jednym miejscu – przemyślana selekcja potrafi zahipnotyzować słuchacza w tańcu na wiele godzin.

Egodrop: Universal Love

No i wreszcie największy parkiet – czyli tzw. main stage a więc pole do popisu dla grajków, którzy na co dzień poruszają się w klimatach szeroko rozumianego psychedelic trance. Nie zawsze jestem w stanie dotrwać do końca imprezy, ale jeśli już uda mi się ta sztuka to czekam na selekcję od Nozyo, który zawsze jest w stanie wyzwolić dodatkowe pokłady energii. Nie inaczej było i tym razem.

Egodrop: Universal Love

Egodrop: Universal Love

Przed nami sezon plenerowy. Owszem odbędzie się jeszcze kilka wartych uwagi wydarzeń jednak pora już najwyższa by wykorzystać potencjał jaki drzemie w tej muzyce, gdy znikają ograniczenia w postaci ścian i sufitu, czy zabetonowanych miejskich pejzaży. W tym roku Goadupa Festival się nie odbędzie, jednak kilka wydarzeń zapowiada się naprawdę znakomicie a to wszystko w urokliwych i nieco bardziej dziewiczych zakątkach naszego kraju. Osobiście nie mogę się już doczekać i chyba nie jestem w tym odczuciu odosobniony.

Pełna fotorelacja: click

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *